Delikatnie sunęłam łapą po tafli wody. Robiłam niezdarne kółka na jej powierzchni, ziewając. Każdy dzień był taki sam, nic się nie działo. Przynajmniej w moim życiu. Ciągnęło się ono powoli i każdego dnia wyglądało wręcz idenycznie. Nie znałam nikogo z okolic, z mojego otoczenia. Może i dlatego było mi tak smutno i nudno., bo nic się w moim życiu nie działo, bo nie dawałam nikomu wejść do niego.
-Cześć-ktoś szepnął za mną. Przestraszyłam się jednak nie okazałam tego. Jak mogłam nie zauważyć, ze ktoś idzie? moze za bardzo skupiłam sie na moich myślach. Nie, to było nie ważne.
-Czesć-zasmiałam sie podnosząc z ziemi. Wyjełam łapę z wody i postawiłąm na ziemie, po chwili była cała brudna ale nie przejmowałam się tym.
<Dokończy ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz