Jako mały szczeniak byłem dręczony na wiele sposobów. Nie miałem sił się postawić ...
jedyną osobą na którą mogłem liczyć był ... nikt ... byłem sam ... mogłem liczyć tylko na siebie ...
tak jak mały odludek ... jak dziwak ... Nigdy nie zapomnę tego bólu jaki sprawili mi inni ,nigddy nie zapomnę tego co tam się ze mną działo ,zawsze będę to pamiętać ... będę pamiętać te osoby ,które mnie męczyły ... moją rodzinę ,która nie chciała mi pomóc ... Zawsze byłem małym marzycielem , więc marzyłem ,aby lepsze dni nastały ... ale straciłem te marzenia tak jak wszystko inne ...
W końcu uciekłem ... długo uciekałem jak najdalej od tego miejsca ...
Natrafiłem na pewne miasteczko psów i postanowiłem dołączyć . Teraz szukam tego szczęścia , które zniknęło mi już dawno w życiu i próbuję stać się szczęśliwy ,tak jak inni !!!




