sobota, 27 lipca 2013

Zaręczyny/Od Johna

Był letni poranek.Hania jeszcze spała.Postanowiłem jakoś się"odświeżyć".Niedługo obudziła się Hania:
-John,gdzie jesteś?-zawołała
-Tutaj-odpowiedział
-Gdzie dzisiaj się wybieramy?-zapytała Hania
-To niespodzianka,wstawaj-powiedział John
-Już jestem gotowa,chodźmy!-powiedziała
Doszli do sklepu jubilerskiego przed którym się zatrzymali. Hania  już chyba wiedziała "co się święci"
Weszli do środka, jubiler pokazywał im różne pierścionki. W pewnym momencie Hania powiedziała:
-Ten jest śliczny,ten chce-Krzyknęła Hania
-John natychmiast  kupił  go za 2000 Dgl
Wyglądał on tak:


Hania z Johnem poszli nad rzekę,tam John zapytał:
-Haniu,zostaniesz moją żoną?
-TAK-odpowiedziała szczęśliwa Hania
Po tym John wręczył jej przepiękny pierścionek i powiedział:
-Haniu, kocham Cię chce wziąć z Tobą ślub i założyć rodzinę
-Ja tez tego ogromnie pragnę-odpowiedziała Hania
Po tym wydarzeniu siedzieli nad rzeką do nocy,a potem poszli spać


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz