Ostatnio myślałam co ze sobą zrobić...
Dragon wogule do mnie nie przychodzi...
Mam wrażenie jak by nikt nie zwracał na mnie uwagi...
Ale zal....
-Cześć-powiedziała Hania
-O cześć-odpowiedziałam
-Co porabiasz?-spytała
-A nic...rozmyślam cały czas na różne tematy-powiedziałam
-Masz ochotę wyskoczyć gdzies np. na koktail?-zapytała Hania
-Pewnie-powiedziałam
*W barze*
Podeszłam do lady i zamówiłam dwa koktajle...
-Proszę oto twój koktail Haniu-powiedziałam
-Dziękuje-uśmiechnęła się
-Jak tam twój związek z Johnem?-zapytałam
-Dobrze...-odpowiedziała-A jak tam z tobą i Dragonem
-Ah...szkoda gadać...on wogule do mnie juz nie przychodzi nie wiem co się z nim stało...-odpowiedziałam
-Przykro mi-powiedziała
-Ah...chyba z nim zerwę...ale jeszcze muszę się nad tym zastanowić-powiedziałam
-Szkoda że do tego doszło-powiedziała
-A twoje maluchy?-zapytałam
-Wszystkie czują się dobrze-odpowiedziała
-Co ja bym dała aby mieć szczeniaczki-powiedziałam
(Hania?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz