Bardzo się cieszyłam,chciałam mu coś powiedzieć :)
Ale bałam się co on na to :(
Przygotowałam się ,zostało jakieś 10 min.
Myślałam ,że się spóźnię. Oczywiście wzięłam koc :)
Widziałam przez okno Lewlieta ,który też wychodził .
Pobiegłam szybko.
Gdy dotarłam Lewliet już czekał.
Spytałam się:
-Długo już czekasz?
-Nie ,nie dawno przyszedłem.
-Aha, widziałam Cię jak wychodziłeś ,ale później znikłeś mi z oczu :D
Widok był piękny! Powiedziałam:
-Wiesz co Lewliet...- powiedziałam nieśmiało.
- Tak? -spytał się.
- Dobra już nic... - powiedziałam...
- Przecież wiesz ,że mi możesz powiedzieć wszystko!
-No dobrze... Podobasz mi się - Powiedziałam nieśmiało.
<Lewliet? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz