niedziela, 25 sierpnia 2013

Zabawa/Od Johna

Pewnego wczesnego ranka,gdy na trawie była jeszcze rosa.Kuba,Rozalia,Malwina,Kali,Badi i Kiara poszli się pobawić.
Kuba,Badi i Kali poszli na łąkę zagrać sobie w piłkę.A ja z nimi :)
Natomiast samiczki poszły do lasu.
W lesie Rozalia wpadła do jakiejś pułapki.Siostry były tak wystraszone,nie wiedziały co robić.Ze strachu uciekły....I zostawiły ją samą...
Rozalia spędziła w pułapce pół dnia,aż wreszcie do lasu na grzyby przyszedł Kali i Jakub usłyszeli wołania o pomoc siostry.Przyprowadzili ją do domu.
-Rozalia!Gdzie Ty byłaś?-krzyknęła Hania
-Mamo,wpadłam w lesie do pułapki.Byłam razem Malwiną i Kiarą,ale one uciekły!-mówiła wystraszona Pusia.
-A gdzie one są?-zapytałem
-Nie mam pojęcia ale pewnie nad rzeką.
-Idę tam
-John,ja wykąpie Rozalie
-Ok
Znalazłem moje 2 córki w jaskini niedaleko rzeki. Na szczęście były cale i zdrowe.
Następnego dnia:
Kiara , Malwina ,Rozalia, Kali,Badi,Jakub przyszli do mnie i do Hani,Kiara zapytała:
-Mamusiu...Tato...
-Tak córeczko?-zapytałem
-Bo chciałam zapytać czy poszłlibyście z nami nad rzekę...-powiedziała Kiara
-Oczywiście,zabierzemy  tylko kilka przysmaków-powiedziałem równocześnie z Hanią
-OK!
Kilka minut później córki i rodzice byli gotowi.Nad rzeką  dawałem dzieciom smakołyki,a później bawiliśmy się w chowanego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz