Pewnego ranka chodziłam po lesie szukając swojego miejsca na świecie wydawało mi się że byłam tam sama jednak kiedy się odwróciłam zobaczyłam jakąś sunie która zbierała grzybki.
Rozmyślona podeszłam do niej i spytałam co tu robi czy też się pałęsa?
Nie nie pałęsam się zbieram grzybki na kolecaje-odpowiedziała
To są tu jakieś inne psy? -Zapytałam zdziwiona
Tak obok lasu jest psie miasteczko a tak przyokazji nazywam się Hania miło mi - Grzecznie odparła
A ja nazywam się Izabella ale wole jak mówią do mnie bella mi też jest miło-Przedstawiłam się
Może chcesz się przyłączyć do naszej sfory i zamieszkać w psim miasteczku?-zapytała
Oczywiście od lat pałęsam się szukając domu - Uśmiechnięta i uradowana odpowiedziałam
To choć za mną zaprowadze cię-Powiedziała Hania Powędrowałam za Hanią do psiego miasteczka i właśnie tak się tam znalazłam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz