poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Spotkanie /Od Kory

Był piękny, słoneczny dzień . Postanowiłam go mile spędzić i pójść do Lewlieta. 
Wyczesałam się itp. I do niego zapukałam po chwili otworzył i powiedział:
- Ooo cześć Kora! 
- Hej Lewliet! :) 
- Miło mi Cię widzieć,może wejdziesz? 
- Z chęcią. 
- Rozgość się a ja otworzę psiastka :) 
- Dobrze ,masz jakieś plany na dziś? 
- Hmm... Pomyślmy nie ,nie mam. A ty? 
- Nie. 
-Aha więc może pójdziemy na łąkę? 
-Z wielką chęcią ,urządźmy piknik pójdzie ktoś z nami?
- Raczej nie... 
Bardzo się cieszyłam ,że mnie zaprosił można to było nazwać 'randką'.
- Aha i tak będzie fajnie :) O której? -powiedziałam. 
- Hmm... Może o 12? 
Więc idę przygotować ,wpadnij po mnie ;) Mrugnęłam jednym okiem. 
- Okej, hehe pamiętaj tylko godz. 
- Pamiętam :* 
Wzięłam kocyk i różne smakołyki . 


Minęło potem 5 min. i L po mnie przyszedł.
Gdy doszliśmy było przecudownie biegaliśmy za sobą,turlaliśmy ,świetnie się bawiłam!

<Lewliet?> 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz